Życie jest jak żeglowanie dużą jednostką
Nasze życie można przyrównać do dowodzenia dużym żaglowcem. Sterowanie taką jednostką wymaga pilnowania kursu i niepodejmowania nerwowych decyzji. Sprawdzają się jasne komendy i zdecydowane ruchy.
Nie należy się też przejmować, jeśli chwilowo ktoś Cię wyprzedza. To wcale nie oznacza, że dotrze do wytyczonego celu wcześniej. W tym przypadku skuteczności nie mierzy się liczbą zwrotów, które choć są niezbędne w zależności od wiatru, zmniejszają prędkość jednostki. Liczy się umiejętność nawigowania i gotowość do znoszenia wszelkich przeciwności.
Nie ma znaczenia, jak szybko kręcisz kołem sterowym. Tutaj liczy się wytrwałość w utrzymywaniu obranego kursu, pomimo prądów, wiatrów i sztormów.
Tak jak i morze, życie kieruje się swoją własną logiką. Liczy się to, gdzie ostatecznie dopłyniesz i czy będzie to miejsce Twojego przeznaczenia, zgodne z wytyczonym celem.
Tak, to zdecydowanie statek. Żegluga przez życie to duża odpowiedzialność. Dostaliśmy tylko jedno życie, jeden statek i nikt nam nie powierzy sterowania nim drugi raz, jeśli go zniszczymy wskutek własnego zaniedbania. Tak. Musimy bardzo dbać o swój statek. Czasami lepiej jest zwolnić, nie działać pod wpływem emocji, a dopłyniemy dalej i w ostateczności szybciej, bo awaria może bardzo drogo kosztować.
Poza tym skutki naszych decyzji, podobnie jak na morzu, widoczne są z pewnym opóźnieniem. Tego, czy nasze decyzje były słuszne, dowiemy się znacznie później. Jesteśmy zatem zmuszeni przewidywać skutki tych decyzji i podejmować je rozważnie. Po za tym decyzje dotyczące naszej przyszłości zazwyczaj podejmujemy w oparciu o znacznie ograniczone informacje i bardzo istotna okazuje się umiejętność i możliwość polegania na własnej intuicji i zdobytym doświadczeniu.
Nigdy też nie możemy zapominać, że w życiu, równie często jak na morzu, odpowiadamy za życie całej załogi.
Zawsze warto jednak czerpać z przyjemności samego żeglowania. Przygody. Pięknych chwil spędzonych na morzu. I dobrej zabawy. Wspaniałej przygody. Po to przecież wyruszamy w morze.
Tak, życie zdecydowanie jest jak żeglowanie.
artur zwany sową